English version
SferaDharmy.pl » Mowy Dharmy » Bycie panem samego siebie

Bycie panem samego siebie

I nie-bycie pod panowaniem innych

Czcigodny Mistrz Hsuan Hua

„Przejrzenie czegoś” oznacza zrozumienie, „puszczenie tego” oznacza bycie wyzwolonym. Tylko wtedy, gdy jesteś wyzwolony, jesteś prawdziwie panem samego siebie.

Codziennie widzimy zmiany w naszym świecie, podlega im wszystko; ludzie, obiekty materialne, czas i atmosfera. Czasem pogoda jest anormalna i pada, gdy nie sezon na deszcze. Takie zmiany następują na skutek wystąpienia określonych warunków, na przykład ciśnienie wywoływane przez magmę, zbierającą się pod powierzchnią ziemi, powoduje erupcję wulkanów. Zbyt wielka ilość wody w oceanie jest przyczyną fal pływowych i katastrofalnych powodzi. Anormalne zmiany klimatu i pór roku to zwiastuny kolejnych zdarzeń. Jak choroba psychiczna kształtuje anormalność u ludzi, tak samo „choroba” klimatu, nie wróży niczego dobrego.

W czasach, gdy klęski i nieszczęścia pojawiają się wszędzie, musimy pilnie przyłożyć się do kultywacji, aby przemienić przemoc i kataklizmy w pokój i pomyślność. Jeśli przestajemy poważnie traktować naszą praktykę, zmierzamy do bycia psychicznie niezrównoważonym, gdy zachodzą anormalne zmiany klimatyczne. To prowadzi do różnych problemów. Dlatego w czasie wielkich zmian, buddyści powinni być szczególnie pilni w swej kultywacji, poświęcać więcej czasu recytacji imienia Buddy, mantr i Sutr. Powinniśmy spełnić tak wiele dobrych uczynków, jak to tylko możliwe, aby wielka cnota mogła odeprzeć wszystkie ataki.

W czasach, gdy rzeczy nie są takie, jakimi być powinny, musimy „przystosować się do warunków, a nie zmieniać ich, nie zmieniać, lecz przystosować do warunków”. Najważniejszym jest, by nie stracić panowania nad sobą. Gdy tylko wybucha w nas irytacja, zmiany zdarzają się. Jeśli chcemy położyć kres narodzinom i śmierci, podczas gdy ciągle im podlegamy, musimy wypuścić pędy wielkiego wysiłku. Próbujmy być prawdziwi i uczciwi we wszystkim, co robimy. Kiedy znajdujemy się w niedorzecznych i frustrujących sytuacjach, powinniśmy pozostać spokojni i nie wpadać w gniew. To oznacza „opiekować się ziemią naszego umysłu i podtrzymywać niebo naszej natury”. Jeśli potrafimy postępować w ten sposób, będziemy przygotowani na nieprawidłowości występujące na niebie i ziemi. To właśnie oznacza bycie prawdziwym kultywującym, studentem buddyzmu, szukającym Dharmy. Musimy wnikać głęboko i rozumieć, bez stawania się przywiązanym do czegokolwiek. Bez przywiązań, jesteśmy wyzwoleni. Jeśli ciągle jesteśmy uwikłani w przywiązania, nie osiągnęliśmy wyzwolenia i nie panujemy nad sobą.
„Przejrzenie czegoś” oznacza zrozumienie, „puszczenie tego” oznacza bycie wyzwolonym. Tylko wtedy, gdy jesteś wyzwolony, możesz być prawdziwie panem samego siebie. Jeśli nie jesteś wyzwolony, nie możesz nim być. Jeśli nie ty jesteś panem, jest nim ktoś inny. Gdy ktoś inny jest panem, twoje fałszywe myśli dryfują jak szalone. To oznacza, że „hałaśliwy gość zajął miejsce gospodarza” i gospodarz nie jest już szefem. Zwróćcie na to uwagę! Gdy gospodarz nie jest panem, nic nie działa, jak powinno.

„Puszczenie tego” oznacza bycie wyzwolonym, odchodzenie od utrzymywania wskazań i szkoły zasad prowadzi do cierpienia i niewiedzy. Jeśli jednak uda wam się ukończyć studia i otrzymać dyplom, będziecie wyzwoleni.

Tylko wtedy, gdy jesteście wyzwoleni, jesteście panami samego siebie. Jeśli nimi nie będziecie, będą nimi inni; złodzieje przyjdą i splądrują wszystkie skarby waszego domu. „Inni” to niewiedza, błędne poglądy, cierpienie, demony, niedowiarki, duchy, gobliny i tym podobne. Jeśli nie strzeżesz swojego domu, zostanie on przez nich zaatakowany i spustoszony. Zatem musicie być uważni i ostrożni, być panami samych siebie. Ale na początku musicie przejrzeć wszystko i prawdziwie rozumieć.

Ślubuję rozwiać trzy przeszkody i wszystkie cierpienia.
Ślubuję osiągnąć mądrość i prawdziwe rozumienie.
Ślubuję wykorzenić każdą jedną przeszkodę spowodowaną przez przewinienia.
I zawsze iść Ścieżką Bodhisattwy, życie po życiu.

To oznacza być panem samego siebie.

Aby wyjaśnić to na głębszym poziomie, trzeba rzec, że nie-bycie panem samego siebie oznacza, że natura Buddy nie jest ujawniona, gdyż zamiast niej król-demon siedzi w „salonie” waszego umysłu, a sześciu złodziei przejmuje władzę. Nawet jeśli chcesz to odwrócić, nie jesteś w stanie. Od rana do nocy, snujesz fantazje o łamaniu wskazań. Dopóki tego nie zrobisz, myślisz o tym przez cały czas. Jeśli to nie jest głupie, co innego jest? Powodem nie-bycia panem samego siebie, jest fakt, iż złodzieje przejęli kontrolę. Tylko wtedy, gdy ty jesteś panem, możesz ją mieć. Jeśli nie jesteś panem, nie masz kontroli, zatem dajesz się ponieść stanom swojego umysłu i wpadasz w pomieszanie. Gdy zaś uda się nie płynąć z tym nurtem, nie staniesz się pomieszany. Kultywacja nie jest niczym innym, jak tylko wysiłkiem naszego ciała i umysłu, naszych natur i żywotów, podejmowanym do chwili, gdy zrozumiemy wszystko. Wtedy nie będziemy już robić głupich rzeczy. To, co wiemy i to, co robimy, będzie w totalnej zgodności.


Wykład wygłoszony przez Czcigodnego Mistrza Hua, 16 września 1982 r.

źródło: Dharma Bliss